Rzecz, której najbardziej jest mi na świecie żal, to komplikacje. Ludzie powstali jako zwierzęta i zwierzętami pozostali, ale ewoluowaliśmy już dawno z toku myślenia w stylu „jeść, spać, przeżyć, rozmnażać”. Chociaż jakby spojrzeć na co niektórych… No właśnie. Można powiedzieć, że myślenie zerojedynkowe już wyszło z mody. Bo jak to inaczej nazwać? Ludzie chcą jednego, robią drugie. Trzecie dostaje, a czwarte jeszcze oddaje! I to raczej nie to, co chciał jako pierwsze. A co było pierwsze? Pierwszą rzeczą było coś, co ewoluowało z pociągu fizycznego, z chęci przedłużenia gatunku, a w miarę jak człowiek stawał się coraz większym indywiduum, stawało się czymś głębszym i głębszym. Tak pięknym zjawiskiem, ze nie potrafimy go nawet zdefiniować, coś tak pięknego, że ludzie niemalże z jej braku odbierają sobie życie. Miłość. Ludzie chcą miłości. I nie… kto by tam chciał co chwila się obściskiwać i całować po katach. Chyba nie o taką miłość mi chodzi. Myślicie, ze gdybym podeszła n...