Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Mózgu, przestań!

         Mózg jest ponoć jednym z najdoskonalszych dzieł ewolucji, natury. Pochłania dziennie setki gigabajtów informacji, przetwarza obrazy lepiej niż jakakolwiek lustrzanka na rynku. I dalej jest tym niezbadanym czymś, co steruje całym organizmem. A w rzeczywistości? Zwykła, dziwna galaretka, która tuż po przebiciu się przez skórę, nerwy, mięśnie twarzy, czaszkę i kilka innych warstw zabezpieczających tę breję, po prostu wypływa. Jak stara galareta truskawkowa sprzed tygodnia zrobiona przez twoją matkę, której nie chcesz jeść, i którą w końcu wylewasz do zlewu.                  Sekcje zwłok to jednak nie taki niezwykły widok. Całkiem normalny, jeśli porówna się je do zwykłego ćwiartowania i krojenia mięsa. A tak naprawdę przez całe życie tego kawałka mięcha, jak to określiłam, to tylko ta galareta miała na niego jakiś wpływ.                   Moja galareta ewident...

Jest fajnie, ale boimy się...

Jak to głosi jeden neon na murze: "jest fajnie, ale boimy się miłości(wojny)". Jest fajnie. To znaczy zadowalająco. Nie ma nic strasznego prawda? Nie jest strasznie i źle, kiedy możemy usiąść przy swoim biurku w pracy, napić się kawy, poprzeglądać koty w internecie i cieszyć się chwilową wolnością, miastem, dobrym treningiem albo nową książką. Cieszyć się też przyjaciółmi, towarzystwem, które dodaje mi ostatnio najwięcej siły. Jest fajnie, ale nie do końca. "samotność to taka straszna trwoga". Ale nie tylko. Jest strach. A raczej zasłona dymna, którą próbuję wzniecać non stop poczuciem, że "przecież jest fajnie". Przecież pokonałam ostatecznie swoje problemy z pracą, przecież skończyłam związek bez przyszłości z facetem, który mnie wkurwiał. Przecież dzielę się opieką nad dzieckiem z rodziną. Przecież mam co jeść. Przecież... Przecież ogarnia mnie samotność. Nieznośne toksyczne więzy, których nie mogę dalej zerwać. Brak najlepszego przyjaciela, któremu mog...