Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

Polska A i Polska B

Gdy moja babcia jeszcze żyła, mawiała o podziale na Polskę A i Polskę B. Polskę, która była bliżej berlina, zachodu, tych bajerów które można było stamtąd przywieźć i lepszego świata.. I Polskę B - do której bliżej było do ZSRR nie tylko geograficznie, ale i mentalnie. Minęło 50 lat i nic się nie zmieniło. No, może geografia. Może podział województw. Technologia, Partie rządzące... Mówi się, że najpierw przyszły lata 90te, które zachłysnęły się dobrobytem, który nagle u nas nastał. Ludzie dorabiali się i nowe firmy wyrastały jak grzyby po deszczu. Narodziło się nowe pokolenie Y, którego jestem przedstawicielką. Teoretycznie - powinno zmienić się wiele, prawda? Nie. Pijanym narodem łatwiej manipulować. A narodem, który przeżył indoktrynację komunistów i propagandę - jeszcze łatwiej. Propagandę, która głosiła o równości wszystkich po to, by tych wszystkich równych ludzi zniżyć do poziomu robactwa. Ludzie to zwierzęta. Zwierzęta, które chcąc nie chcąc mają w swojej naturze hierarchiczność...

good b8 m8, czyli sztuka robienia z ludzi debili.

W internecie czasami można trafić na "złoto". Coś, co się zapamięta na długo, coś co może być przejawem dobroci człowieka, spontaniczności czy wytworem mądrej głowy. Zazwyczaj jednak nie ma to pozytywnego aspektu. "Mądry z głupim się nie dogada" - myśli sobie anon, toczący gównoburzę w internecie. Powiem gorzej: głupiego nie przekonasz do tego, że jest głupi. Nie udowodnisz mu tego z racji jego głupoty. Co więcej - zniży cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Jaka szkoda, ze tak późno to zrozumiałam. Znajdzie się więc pomysł na to, jak kogoś poniżyć? Jak ukazać czyjąś głupotę? No, może nie bezpośrednio temu osobnikowi, tylko światu. Tutaj do akcji wkracza bait (z ang. przynęta). Zazwyczaj ludzie łapią się na przynętę ze swej niewiedzy, bądź głupoty. O tyle łapanie ludzi na haczyk poprzez ich niewiedzę nie jest takie zabawne, o tyle niesprawdzanie źródeł i ufanie wszystkiemu na ślepo jest głupotą. A tym bardziej, gdy ktoś nie jest na tyle ogarnięty...

Innego końca świata nie będzie.

Nie miałam pomysłu. Gdyby się tak zastanowić, to dość często mam problem z kreatywnością. Czasem zaskoczy, czasem nie. Tak było i tym razem. Quest: przebranie inspirowane końcem świata. Wiec jako leniwa buła, wpisałam w  google :koniec świata, wyskoczył mi znam drogowy z miejscowością "koniec świata". Ok, będę znakiem drogowym. Zniszczyłam karton na elektronikę, pomalowałam, namalowałam znak drogowy i jazda na imprezę końca świata. W przebraniu? A jakże. Jestem dziwakiem. Kiedyś się tego wstydziłam. Czy można mieć o sobie gorsze mniemanie niż to, które mam teraz? Można. Choć wydaje się to całkiem niemożliwe, byłam cichą i jeszcze bardziej zakompleksioną istotą z powodu swych dziwactw. Potrafiłam na potęgę pisać wiersze w moim małym zeszyciku na każdy temat. Napisałam nawet wiersz o obgryzaniu paznokci i odę do naleśników. Potrafiłam przyjść do szkoły w spranych bojówkach, sukience w kratkę i włosach w warkocz, kok i kręcone loczki... wszystko naraz. Te i inne dziwactwa...

Laktoterror.

Jak już wiadomo dla czytelników, zostałam niedawno mamą. Ot co. Po co jest mama dla takiego niemowlęcia? Ano po to by ponosiła. Potuliła. Przewinęła, uspokoiła, pogadała, pogwizdała, porobiła jakieś dziwne miny, puszczała muzykę i pokazywała zabawki. Puszczała głupie filmiki z internetu, czy coś. I żeby nakarmiła. Tak - nakarmiła w ten sposób by nie było głodne, przybierało na wadze, było zdrowe, silne i miało chęci do zabawy poznawania tego świata. Laik spyta - co za różnica, modyfikowane, czy naturalne? I tym i tym się naje! Och, chciałbyś tak myśleć. Jak to przeczytałam gdzieś ostatnio - gdy zostajesz rodzicem (a zwłaszcza mamą), jesteś pod ostrzałem ocen i krytyki wobec absolutnie wszystkiego względem dziecka. "Gdzie to dziecko ma czapeczkę?" "ona pije ładne, duże porcje, ale za rzadko! Czemu ona nie je co 2 godziny?!" No kurwa, nie wiem. Może dlatego, ze gdybym co 2 godziny wpychała jej na siłę butelkę to by jej się odechciało jeść w ogóle?! "Źl...