Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Baba jaga - ze staropolskiego jędza, czyli groza i niebezpieczeństwo.

Mam wrażenie, że z niewinnej, młodej czarownicy zamieniam się w babę jagę. Coraz bardziej dostrzegam swoją brzydotę : bezgustowne ubranie, koszmarne włosy, które non stop ścinam, albo farbuję i mam nie wiadomo co na głowie. Dostrzegam brzydotę mojej duszy: Moją nienawiść do tych moich byłych przyjaciół... do pięknych, młodych, popularnych i radosnych ludzi. Którzy kochają. Którzy są piękni. Dobrzy. Tak strasznie nie chcę by byli szczęśliwi, tak bardzo chciałabym je oszpecić, nienawidząc siebie samej, że czuję coś takiego do innych. To oni najpierw uświadomili mnie, jak podła jestem. *** Mam pewnie tak samo jak większość osób, kiedy wchodzę na facebooka: zdjęcia i statusy młodych szczęśliwych ludzi, który robią coś fajnego - moi znajomi. Pięknych, lubianych, kochanych, robiących coś fajnego - super stroje, super akcje społeczne. Są... pełni życia. Są DOBRZY. Zawsze tak miałam - jest dobro i zło. Są ludzie źli i dobrzy. Piękni i brzydcy. Aktywni i leżący brzuchem do góry. Ci ś...

Macierzyństwo, czyli bądź mama i bądź sobą.

Przyszedł dla mnie ten czas i ten moment, który czeka większość kobiet na ziemi. Ciepły letni dzień. Spaliłam papierosa, kupiłam ciążowy test, wsiadłam do PKP intercity relacji Poznań - Gdańsk o nazwie Artus. W toalecie test. Dwie kreski. Mieszanina radości z niedowierzaniem. Potem zakupy: mała torebeczka na prezenty i herbatka z napisem "super tata" dla mojego narzeczonego, wraz z testem ciążowym. Największy strach? O rozwój dziecka, o to, czy nie poronię, o to, czy nie będę wyrodną matką i czy pogodzimy wszystko z narzeczonym. Ale pojawiła się myśl, którą większość ludzi interpretuje bardzo egoistycznie. CO ZE MNĄ? Co z karierą? Co z projektowaniem gier, larpami, pisaniem, pasjami, imprezami, nocami spędzanymi pod gołym niebem z przyjaciółmi? Co z wyjazdami na Pyrkon, na Woodstock, co z niebieskimi włosami i glanami? Co ? "O Boże ! Ludzie już zakładają rodziny, rodzą im się dzieci, a ja leżę przed komputerem z czipsami i oglądam seriale!" - lamentują mi moi znaj...

Koty, psy, traumy i charakterki.

To jest nasz Prezes. To typowy ekstrawertyk, wierzcie mi. Uwielbia ludzi. Inne stowrzenia. Nic nie przejdzie obok niego obojętnie i zawsze chętnie pogada. Lubi dobrze zjeść, jest dośc ufnym facetem, niezbyt zainteresowanym płcią przeciwną, ale i tak chętny do zabawy. Nie sądzę, by był sztywny, raczej wyluzowany i spokojny. Lubi też pakowac się na moje kolana. Ale co w tym dziwnego? Prezes jest kotem. Jest rocznym, buroszarym kotem w typie tygrysa, z minką zawsze zadowoloną. A Lea? Lea to typowa osobowość unikowa. Kobieta po traumatycznych przezyciach z dzieciństwa, nie umiejąca zaufać ludziom, którzy okazują jej dobrą wolę i nie odrzucają jej przez tyle czasu. Wycofana, często smutna, nie umiejąca znaleźć sobie miejsca na ziemi, uciekła w przekonaniu, że „wszyscy ludzie są źli”. Lea również jest kotem. 2 letnia kotka w czarno-białe plamy, która zaginęła pewnewgo sierpniowego dnia. Łapa jest już staruszką, po której wszystko spływa. A przynajmniej tak się wyd...

Świat, wyliczanki, układanki.

Jakieś 2 lata temu bardzo dużo rozpisywałam się o pracy. Żyłam nią, odkrywałam aspekty zarobku na życie. I to zazwyczaj te negatywne. Miałam wtedy jakieś 19 lat, ledwo całą torbę swojego dobytku i ruszyłam w świat, by wyrwać się z domu. By pracować, dzięki swojemu groszowi utrzymać się przy życiu z dumą, zamiast za jedzenie i dach nad głową znosić upodlenie i przyjmować wszystkie dobra w zamian za wyrzuty sumienia. Bo przecież dorosłe życie to nie jest rezygnacja ze swojego wymarzonego świata, prawda? Nie, wcale ten świat nie jest taki brzydki. Jaka ja byłam głupia. Nie, nie było złym pomysłem pójście na swoje tak młodo. Nie było grzechem iść do pracy i przekonać się na samej skórze, co to właściwie jest życie. A raczej egzystencja. Dzisiaj jak zwykle, zaspałam, siłą się zbierałam by isc do pracy. Praca, w której mam super ludzi, w której zarabiam dobrze i nie narobię się fizycznie. Pracuję w ubezpieczeniach. Jakich? Nie wiem. Usiłowałam się dzisiaj dowiedzieć. Dla jaki...

Podoba ci się brzytwa?

Jest godzina 17:01. Dobiega mnie tylko odgłos zupy bulgoczącej na palniku i zapach dymu tytoniowego w moim pokoju. W końcu widać w nim, jak tańczy światło słońca. W końcu wiosna ! Tak cholernie nie chce mi się zaczynać tworzyc kolejnej postaci do mojego larpa. Patrzę więc w bok, a spojrzenie pada na... kochana brzytwę. Wygląda tak smukło. Jej czarna obudowa zdaje się kusić, byś wziął do ręki, a gdy już wysuwasz ostrze, całe ono jest zakrwawione, zardzewiałe, pełne zaśniedziałych plam czasu. Czasem pojawi się wzdłuż ostrza zadzior świadczący o wieku tego cacka. Nie bardzo ostra, ale na tyle, że możesz zrobić sobie krzywdę. Robiło się to już nie raz, potem brało sie jej ostrze jeszcze raz i bawiło się krwią. Wiesz, co się teraz stanie? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Odłożę ją na bok, i pójdę zamieszać zupę. Bądź odsunę spojrzenie gdzie indziej. W stronę drewnianych belek, które są obecne w całym moim domu. Jej fakt...

Czarno - białe

Czarno - białe. Uwielbiam to połączenie. Kojarzy mi się z nienaganną klasyką, dopasowaniem czegoś przeciwnego co współgra ze sobą. Czasem do tego dochodzi czerwień, która symbolizuje nowości i ożywia. Byłabym jednak bardziej zadowolona, gdyby... Czerń i biel nie były jedynymi kolorami mej świadomosci. Każdy wie, że są też odcienie szarości, po jasne tony, przenikajace z ciemnymi, uwydatniające cienie, rozświetlające... Ja to wiem. Mieści się to w zakresie mojej wiedzy, ale nie odczuciach. Próbuję ludziom pokazać, że nie wszystko, co widzimy w opinii publicznej jest takie, jakie jest. Że kryje się za tym coś jeszcze, jakas druga strona i tak naprawdę nic nie jest jednoznacznie złe. No właśnie. Ten podział na dobro i zło. Wiecie dla kogo jest charakterystyczny? Dla czterolatka, który właśnie poznaje świat i uczy się rozróżniać, co moze być dla NIEGO dobre, a co złe w skutkach. Jestem emocjonalnie jak taki 4-latek. Jeśli jesteś dla mnie kimś bliższym niż tylko znajomym, zacznę cię albo de...