Przejdź do głównej zawartości

good b8 m8, czyli sztuka robienia z ludzi debili.

W internecie czasami można trafić na "złoto". Coś, co się zapamięta na długo, coś co może być przejawem dobroci człowieka, spontaniczności czy wytworem mądrej głowy.
Zazwyczaj jednak nie ma to pozytywnego aspektu.
"Mądry z głupim się nie dogada" - myśli sobie anon, toczący gównoburzę w internecie. Powiem gorzej: głupiego nie przekonasz do tego, że jest głupi. Nie udowodnisz mu tego z racji jego głupoty. Co więcej - zniży cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Jaka szkoda, ze tak późno to zrozumiałam.

Znajdzie się więc pomysł na to, jak kogoś poniżyć? Jak ukazać czyjąś głupotę? No, może nie bezpośrednio temu osobnikowi, tylko światu.
Tutaj do akcji wkracza bait (z ang. przynęta).
Zazwyczaj ludzie łapią się na przynętę ze swej niewiedzy, bądź głupoty. O tyle łapanie ludzi na haczyk poprzez ich niewiedzę nie jest takie zabawne, o tyle niesprawdzanie źródeł i ufanie wszystkiemu na ślepo jest głupotą. A tym bardziej, gdy ktoś nie jest na tyle ogarnięty, by dostrzec absurdalność czyjejś wypowiedzi.

Przykłady inteligentnych baitów:
http://pikio.pl/wpis-matki-podbija-siec-pomocy-moj-2-letni-syn-po-szczepionce-stal-sie-homoseksualny/ - tak, wpis, który jest inspiracją do tego artykułu jest baitem, ukazujący poglądy Polaków na osoby homoseksualne i ośmiesza antyszczepionkowców.
Dalej:

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/19366108_1430717643675482_5774097563177259400_n.jpg?oh=27438429d88863137559b3ee085d3c58&oe=59C9ADD7
Małe biedne kotki zabijane przez bezdusznego węża - NIE !
Małe biedne świnki torturowane i zabijane w masarniach dla kotleta - TAK!
(bez komentarza).

http://wyznajemy.pl/wyznanie/51531 -opisana tutaj historia też (na szczęście!) jest baitem. Co z tego, ze dziewczyna była wielokrotnie gwałcona? Przecież chce dokonać aborcji! Skandal! Ch*j z karą dla gwałcicieli - zaj*bać s*kę bo chce zabić dziecko! (komentarze mówią same za siebie).

Rodzajów baitów jest wiele. Owszem, są baity na osoby z niepełnosprawnymi dziećmi (komuś się dałn urodził hahaha ale śmieszne c'nie?), baity po prostu mające wkurzyć i zagrać na emocjach ludzi. A są i takie, które naprawdę ukazują ludzką hipokryzję.

Napisanie takiego haczyka tak naprawdę trudne nie jest. Wystarczy wymyślić coś, co jest tematem kontrowersyjnym, np.:
"aborcja"


Następnie dodaj do tego tragiczną historię:
"Zawsze byłam homoseksualna i rodzice nie akceptowali mnie. Współżyję z moja dziewczyna od 14 roku życia, ale nie mogę już znieść presji moich rodziców i rówieśników - wszyscy w szkole wyzywają mnie od cipolizów, od szmat, moja dziewczyna też nie ma lepiej. Ostatnio jeden koleś z mojej klasy stalkował ją i wybił okno".

A na koniec czynnik wiążący:

"Więc postanowiłam choć raz spróbować z chłopakiem... Stosunki z moją ukochaną się pogorszyły, więc stwierdziłam, że może jednak spróbuję z facetem, bo mam dość ciągłego odtrącenia. Zwłaszcza od matki, która powiedziała raz, ze jak skończę 18 lat i nie zerwę z Aśką, to mam wypierdalać. 
To był tylko jeden wieczór. Nie podobało mi się z Markiem, a teraz żałuję jeszcze bardziej. Jestem w 6 tygodniu ciąży.
Nie chcę tego dziecka, nie poradzę sobie. Wiem, że nie nadaję się na matkę, bo jestem zbyt niestabilna emocjonalnie i nieogarnięta życiowo. Nie mam pojęcia, jak opiekować się dzieckiem!, więc chcę potajemnie załatwić z rodzicami Asi, aby to załatwić w Niemczech. Już z nimi gadałam, zaoferowali mi pomoc. 
Co mam robić?!"

Bait gotowy. Swoją drogą, słaby. Ale kto powiedział, ze napisanie inteligentnego baita, obnażającego nasze słabości, hipokryzje, udowadniający, jak łatwo nas wyprowadzić z równowagi, pokazać odporność na stres. Kto powiedział, że to łatwe?

Nikt nie powiedział, że wchodzenie w głąb człowieka i jego reakcji jest łatwe.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Macierzyństwo, czyli bądź mama i bądź sobą.

Przyszedł dla mnie ten czas i ten moment, który czeka większość kobiet na ziemi. Ciepły letni dzień. Spaliłam papierosa, kupiłam ciążowy test, wsiadłam do PKP intercity relacji Poznań - Gdańsk o nazwie Artus. W toalecie test. Dwie kreski. Mieszanina radości z niedowierzaniem. Potem zakupy: mała torebeczka na prezenty i herbatka z napisem "super tata" dla mojego narzeczonego, wraz z testem ciążowym. Największy strach? O rozwój dziecka, o to, czy nie poronię, o to, czy nie będę wyrodną matką i czy pogodzimy wszystko z narzeczonym. Ale pojawiła się myśl, którą większość ludzi interpretuje bardzo egoistycznie. CO ZE MNĄ? Co z karierą? Co z projektowaniem gier, larpami, pisaniem, pasjami, imprezami, nocami spędzanymi pod gołym niebem z przyjaciółmi? Co z wyjazdami na Pyrkon, na Woodstock, co z niebieskimi włosami i glanami? Co ? "O Boże ! Ludzie już zakładają rodziny, rodzą im się dzieci, a ja leżę przed komputerem z czipsami i oglądam seriale!" - lamentują mi moi znaj...

Polska A i Polska B

Gdy moja babcia jeszcze żyła, mawiała o podziale na Polskę A i Polskę B. Polskę, która była bliżej berlina, zachodu, tych bajerów które można było stamtąd przywieźć i lepszego świata.. I Polskę B - do której bliżej było do ZSRR nie tylko geograficznie, ale i mentalnie. Minęło 50 lat i nic się nie zmieniło. No, może geografia. Może podział województw. Technologia, Partie rządzące... Mówi się, że najpierw przyszły lata 90te, które zachłysnęły się dobrobytem, który nagle u nas nastał. Ludzie dorabiali się i nowe firmy wyrastały jak grzyby po deszczu. Narodziło się nowe pokolenie Y, którego jestem przedstawicielką. Teoretycznie - powinno zmienić się wiele, prawda? Nie. Pijanym narodem łatwiej manipulować. A narodem, który przeżył indoktrynację komunistów i propagandę - jeszcze łatwiej. Propagandę, która głosiła o równości wszystkich po to, by tych wszystkich równych ludzi zniżyć do poziomu robactwa. Ludzie to zwierzęta. Zwierzęta, które chcąc nie chcąc mają w swojej naturze hierarchiczność...

Milczący mózg (Anhedonia)

      Jak to mówiła moja koleżanka: "najgorsze kilkanaście miesięcy męki, też tak miałam". Tylko ze ta męka trwa u mnie od kilu lat, bo tyle czasu tu nie pisałam. Mój umysł milczy.       Jest tyle spraw, na które otworzyłam się w ciągu kilku ostatnich lat. Wydawałam się sobie kiedyś osobą otwartą, światłą, pełną ideałów, Jednak to co było wtedy to nic z porównaniem do tego, co jest teraz. Przemykają mi przed oczami miliony spraw, których jeszcze 10 lat temu nie byłam świadoma. Że skrajna otyłość to choroba a nie żadne body positive, że feministka to też wiedźma. Że  jest tyle spraw, o których chciałabym pisać, a mój umysł po prostu milczy.     Milczy podczas gry w RPG, w larpy. Milczy, gdy na tik-toku mam powiedzieć coś do ludzi. Milczy, gdy nagrywam podcast. Zewsząd rozgrywa się głównie głucha cisza, która spowija moją duszę jak miękki płaszcz.      Tęskniłam za tą ciszą, której w sumie nigdy nie miałam. Za tym, by w...