Przejdź do głównej zawartości

Nasze przebudzenie

 Pamiętacie może taką piosenkę jak "nasze przebudzenie" Buzu squat? 
Pewnie nie. Pamiętają ją dzieciaki pokolenia lat 90tych. Po raz pierwszy usłyszałam ją na języku polskim w ramach interpretacji tekstu. Nie twierdzę, że jestem młodsza niż te lata 90, ale moi rodzice nie słuchali zbyt wyszukanej muzyki. 

 Coś mnie tknęło. "Przejść wielką rzekę..."
 Coś, co kojarzy mi się ze słońcem, rzeką, naturą, przebudzeniem. Kojarzę jeszcze ideę new age, która zaprowadzała nas w meandry nowego przebudzenia nas wszystkich, ale odkąd usłyszałam od ojca że to oszołomy, przestałam interesować się tematem. A szkoda. 
Dzisiaj te tematy są mi o wiele bliższe. Mimo, że nie lubię spacerować, to lubię łono natury. Zwłaszcza teraz, latem. Nie myśleliście o tym, że drzewa i wiatr wydaja swoją własną, choć nieco nierytmiczną melodię? Nie wspomnę już o śpiewie ptaków, choć uważam ze to nieco oklepane. Szum rzeki, ptaków śpiew. Ludzie od pokoleń nie zachwycali się opisami przyrody w Mickiewiczu, czy Słowackim, bo to nudne. 
Sens jest taki, że każdy z nas samemu musi odkryć melodię natury. Z naturą jest jak z gatunkiem muzyki - jednym przypadnie bardziej do gustu, innym mniej. 
I nagle wyobraźcie sobie, ze tą muzykę zaczynają zagłuszać betoniary i koparki zamieniając nasze skrawki zieleni w betonozę. Moje miasto zwłaszcza ja sobie upodobało: całe nasze stare miasto i święty Marcin jest rozkopane, za chwilę moją kochaną PST którą dojeżdżam do pracy też rozkopią. Rozkopią i pogrzebią stary świat zieleni, chwastów, ziół, które choć wydaja się wam wszystkimi chwastami takie jak perz, krwawnik, pokrzywa, rdest... wszystko umrze. A my będziemy topić się w gorącu które zgotowało nam betonowe piekło.
Betonowe piekło, które okala budynki, w których siedzą w ludzie w bullshit jobach, w których męczą się w beznadziejnych zajęciach nikomu niepotrzebnych po prostu ludzie. Bez żadnych refleksji, miłości.
"stępić w sobie instynkt łowcy
Wtopić w naturę"...
Nie wydają wam się dziwne te słowa? W końcu bycie drapieżnikiem to również natura. Ale wnikając do naszego drapieżnictwa, nienawiść i tortury to też drapieżnictwo, tylko innego wymiaru, które już nic nie ma wspólnego z naturą. 
A wystarczyło posłuchać muzyki lasu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Macierzyństwo, czyli bądź mama i bądź sobą.

Przyszedł dla mnie ten czas i ten moment, który czeka większość kobiet na ziemi. Ciepły letni dzień. Spaliłam papierosa, kupiłam ciążowy test, wsiadłam do PKP intercity relacji Poznań - Gdańsk o nazwie Artus. W toalecie test. Dwie kreski. Mieszanina radości z niedowierzaniem. Potem zakupy: mała torebeczka na prezenty i herbatka z napisem "super tata" dla mojego narzeczonego, wraz z testem ciążowym. Największy strach? O rozwój dziecka, o to, czy nie poronię, o to, czy nie będę wyrodną matką i czy pogodzimy wszystko z narzeczonym. Ale pojawiła się myśl, którą większość ludzi interpretuje bardzo egoistycznie. CO ZE MNĄ? Co z karierą? Co z projektowaniem gier, larpami, pisaniem, pasjami, imprezami, nocami spędzanymi pod gołym niebem z przyjaciółmi? Co z wyjazdami na Pyrkon, na Woodstock, co z niebieskimi włosami i glanami? Co ? "O Boże ! Ludzie już zakładają rodziny, rodzą im się dzieci, a ja leżę przed komputerem z czipsami i oglądam seriale!" - lamentują mi moi znaj...

Polska A i Polska B

Gdy moja babcia jeszcze żyła, mawiała o podziale na Polskę A i Polskę B. Polskę, która była bliżej berlina, zachodu, tych bajerów które można było stamtąd przywieźć i lepszego świata.. I Polskę B - do której bliżej było do ZSRR nie tylko geograficznie, ale i mentalnie. Minęło 50 lat i nic się nie zmieniło. No, może geografia. Może podział województw. Technologia, Partie rządzące... Mówi się, że najpierw przyszły lata 90te, które zachłysnęły się dobrobytem, który nagle u nas nastał. Ludzie dorabiali się i nowe firmy wyrastały jak grzyby po deszczu. Narodziło się nowe pokolenie Y, którego jestem przedstawicielką. Teoretycznie - powinno zmienić się wiele, prawda? Nie. Pijanym narodem łatwiej manipulować. A narodem, który przeżył indoktrynację komunistów i propagandę - jeszcze łatwiej. Propagandę, która głosiła o równości wszystkich po to, by tych wszystkich równych ludzi zniżyć do poziomu robactwa. Ludzie to zwierzęta. Zwierzęta, które chcąc nie chcąc mają w swojej naturze hierarchiczność...

Milczący mózg (Anhedonia)

      Jak to mówiła moja koleżanka: "najgorsze kilkanaście miesięcy męki, też tak miałam". Tylko ze ta męka trwa u mnie od kilu lat, bo tyle czasu tu nie pisałam. Mój umysł milczy.       Jest tyle spraw, na które otworzyłam się w ciągu kilku ostatnich lat. Wydawałam się sobie kiedyś osobą otwartą, światłą, pełną ideałów, Jednak to co było wtedy to nic z porównaniem do tego, co jest teraz. Przemykają mi przed oczami miliony spraw, których jeszcze 10 lat temu nie byłam świadoma. Że skrajna otyłość to choroba a nie żadne body positive, że feministka to też wiedźma. Że  jest tyle spraw, o których chciałabym pisać, a mój umysł po prostu milczy.     Milczy podczas gry w RPG, w larpy. Milczy, gdy na tik-toku mam powiedzieć coś do ludzi. Milczy, gdy nagrywam podcast. Zewsząd rozgrywa się głównie głucha cisza, która spowija moją duszę jak miękki płaszcz.      Tęskniłam za tą ciszą, której w sumie nigdy nie miałam. Za tym, by w...