Przejdź do głównej zawartości

Facet XXI - śladowe ilości meżczyzny epoki kamienia łupanego

Czasami trudno mi zrozumieć facetów. Nie tylko głupich, ale też całkiem inteligentnych.
Nie chcę twierdzić, ze jestem jakaś bardzo kobieca, delikatna, wysublimowana, bo tak naprawde jak na kobietę jestem okropną chłopczycą, ale mimo wszystko trudno mi zrozumieć typowe, męskie zagrywki, których przykładów na co dzień mamy multum. Do czego dążę?
Żyjemy w XXI wieku, gdzie jako rasa ludzka wyrobiliśmy już w sobie pewne normy zachowań i postawy, które mają za zadanie nas wychować na inteligentnych ludzi, a nie na zwierzęta (np. nie jeść palcami, ale sztućcami, nie drapać się po tyłku, dbać o higienę - ale banały, nie ? Ale to istotne banały !).
I mimo że tak się zachowujemy , bo tak nas wychowało społeczeństwo, to da się zauważyć... pewne odchyły. Idealnym przykładem jest typowy facet wersja XXI - na co dzień ułożony człowiek, pracujący na rodzinę (bądź na siebie), niepozorny, a okulary słoneczne nosi po to, by tak naprawdę popatrzeć ukradkiem na cycki, na siłowni dumnie paraduje o swoim "męskim zapaszku" po treningu, wieczorem drapiąc się po tyłku je czipsy, a gdy widzi szanse rywalizacji lub widzi, że przegania go w czyms inny osobnik - nie popuści. Oczywiście nie twierdzę że każdy facet taki jest, ale to wszystko zostaje.
Podam wam przykład. Miałam dziś trochę latania na mieście, potem trzeba było coś zjeść, więc myślałam, ze mi w tym pomoże mój chłopak. Ale gra komputerowa okazała się ważniejsza !
Byłam trochę zła, ale na pytanie "dlaczego  ?" odpowiedział mi "Bo Jarek ** mnie wyprzedził i ma wyższy level... misiu, to jest moja męska ambicja".
Albo dresiarze i pseudokibice. Dlaczego właściwie ich jedyną życiową ambicją jest lać każdego, kto wejdzie na ich "teren", spuścić komuś wpierdol z barwami innej drużyny i "bronić honoru" swojej ? Odpowiedź jest taka sama jak powyżej - męska ambicja i chęć rywalizacji. mogę jeszcze dodać znaczenie swojego terytorium, żeby było zabawniej.
Czego jeszcze nie mogę zrozumieć jako kobieta ? Czasami facet potrafi być bezpośredni, a mimo postępu nadal większość z nich traktuje swoje dziewczyny /żony/ narzeczone jako "opiekunki ogniska domowego". Mogę wcielić się w  tą rolę jak mam ochotę, albo żeby zwyczajnie pomóc i poprawić mojemu chłopakowi humor, ale niech nie oczekuje się ode mnie , ze będę taka całe życie. Wracając do myśli, bezpośredniość i małostkowość facetów mogłaby wynikać z naszego pierwotnego stylu życia. Myślicie że facet lecący zaraz na polowanie  będzie się rozwodził w pięknych i emocjonalnych słówkach i bogatych wypowiedziach do swojej partnerki? Przecież wtedy jego myślą było PRZETRWAĆ. WYGRA SILNIEJSZY. A kobieta mimo wszytsko opiekujac się dziećmi, dbając o ich miejsce miała czas rozwijać swoją emocjonalność. Choć czasami uważam, ze Bóg miał niezłe poczucie humoru, skoro stworzył nas na podział ról, i kazał się dogadać.

Zdaję sobie sprawę, że większość różnic między nami może wynikać właśnie z naszego pierwotnego stylu życia, choć zadziwiające jest to, ze te cechy przetrwały te tysiące lat ! Ale mimo iż zdaję sobie z tego sprawę.... nie. Facetów mimo wszystko nie ogarnę. Oni nas z resztą też, choć pewnie to płeć brzydka będzie miała większy problem ze zrozumieniem nas  ;)

** Imię kolegi zostało zmienione.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Macierzyństwo, czyli bądź mama i bądź sobą.

Przyszedł dla mnie ten czas i ten moment, który czeka większość kobiet na ziemi. Ciepły letni dzień. Spaliłam papierosa, kupiłam ciążowy test, wsiadłam do PKP intercity relacji Poznań - Gdańsk o nazwie Artus. W toalecie test. Dwie kreski. Mieszanina radości z niedowierzaniem. Potem zakupy: mała torebeczka na prezenty i herbatka z napisem "super tata" dla mojego narzeczonego, wraz z testem ciążowym. Największy strach? O rozwój dziecka, o to, czy nie poronię, o to, czy nie będę wyrodną matką i czy pogodzimy wszystko z narzeczonym. Ale pojawiła się myśl, którą większość ludzi interpretuje bardzo egoistycznie. CO ZE MNĄ? Co z karierą? Co z projektowaniem gier, larpami, pisaniem, pasjami, imprezami, nocami spędzanymi pod gołym niebem z przyjaciółmi? Co z wyjazdami na Pyrkon, na Woodstock, co z niebieskimi włosami i glanami? Co ? "O Boże ! Ludzie już zakładają rodziny, rodzą im się dzieci, a ja leżę przed komputerem z czipsami i oglądam seriale!" - lamentują mi moi znaj...

Polska A i Polska B

Gdy moja babcia jeszcze żyła, mawiała o podziale na Polskę A i Polskę B. Polskę, która była bliżej berlina, zachodu, tych bajerów które można było stamtąd przywieźć i lepszego świata.. I Polskę B - do której bliżej było do ZSRR nie tylko geograficznie, ale i mentalnie. Minęło 50 lat i nic się nie zmieniło. No, może geografia. Może podział województw. Technologia, Partie rządzące... Mówi się, że najpierw przyszły lata 90te, które zachłysnęły się dobrobytem, który nagle u nas nastał. Ludzie dorabiali się i nowe firmy wyrastały jak grzyby po deszczu. Narodziło się nowe pokolenie Y, którego jestem przedstawicielką. Teoretycznie - powinno zmienić się wiele, prawda? Nie. Pijanym narodem łatwiej manipulować. A narodem, który przeżył indoktrynację komunistów i propagandę - jeszcze łatwiej. Propagandę, która głosiła o równości wszystkich po to, by tych wszystkich równych ludzi zniżyć do poziomu robactwa. Ludzie to zwierzęta. Zwierzęta, które chcąc nie chcąc mają w swojej naturze hierarchiczność...

Milczący mózg (Anhedonia)

      Jak to mówiła moja koleżanka: "najgorsze kilkanaście miesięcy męki, też tak miałam". Tylko ze ta męka trwa u mnie od kilu lat, bo tyle czasu tu nie pisałam. Mój umysł milczy.       Jest tyle spraw, na które otworzyłam się w ciągu kilku ostatnich lat. Wydawałam się sobie kiedyś osobą otwartą, światłą, pełną ideałów, Jednak to co było wtedy to nic z porównaniem do tego, co jest teraz. Przemykają mi przed oczami miliony spraw, których jeszcze 10 lat temu nie byłam świadoma. Że skrajna otyłość to choroba a nie żadne body positive, że feministka to też wiedźma. Że  jest tyle spraw, o których chciałabym pisać, a mój umysł po prostu milczy.     Milczy podczas gry w RPG, w larpy. Milczy, gdy na tik-toku mam powiedzieć coś do ludzi. Milczy, gdy nagrywam podcast. Zewsząd rozgrywa się głównie głucha cisza, która spowija moją duszę jak miękki płaszcz.      Tęskniłam za tą ciszą, której w sumie nigdy nie miałam. Za tym, by w...