Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze ma taką kobietę w sobie...
Gdybym miała ją opisać, to ten obraz chyba dobrze to robi. Silna, większa ode mnie, nie sposób jej się przeciwstawić, bo kara będzie wielka - kolejny epizod niestabilności, niewiedzy, szaleństwo. Obijanie się z jednego pola do drugiego, zakończone próbą samobójczą albo pobytem na oddziale zamkniętym.
Psychologowie nazwali by ją super ego. Strażnik moralności, który mówi nam, jaki mamy system wartości w sobie i co powinniśmy robić, a czego nie.
Nie jest tajemnicą, że szaleństwo zaczyna się, gdy robisz coś wbrew sobie, czując się potem jak śmieć. Ale ona? To jedyna rzecz, która mnie trzyma. Która rozkazuje mi nie być tyranem dla narzeczonego, nie poddawać się huśtawkom, pokazywać światu, jak bardzo jestem ogarnięta. Nie złościć się z byle powodu, każe mi być pełną zrozumienia... każe. Jestem jak jej szalony piesek, którego musi trzymać mocno na smyczy, by znów nie poczynił w swym życiu spustoszenia.
Gdybym miała ją opisać, to ten obraz chyba dobrze to robi. Silna, większa ode mnie, nie sposób jej się przeciwstawić, bo kara będzie wielka - kolejny epizod niestabilności, niewiedzy, szaleństwo. Obijanie się z jednego pola do drugiego, zakończone próbą samobójczą albo pobytem na oddziale zamkniętym.
Psychologowie nazwali by ją super ego. Strażnik moralności, który mówi nam, jaki mamy system wartości w sobie i co powinniśmy robić, a czego nie.
Nie jest tajemnicą, że szaleństwo zaczyna się, gdy robisz coś wbrew sobie, czując się potem jak śmieć. Ale ona? To jedyna rzecz, która mnie trzyma. Która rozkazuje mi nie być tyranem dla narzeczonego, nie poddawać się huśtawkom, pokazywać światu, jak bardzo jestem ogarnięta. Nie złościć się z byle powodu, każe mi być pełną zrozumienia... każe. Jestem jak jej szalony piesek, którego musi trzymać mocno na smyczy, by znów nie poczynił w swym życiu spustoszenia.

Komentarze
Prześlij komentarz